Listy

Tak nas ostatnio naszło. Może to świąteczne marudzenie w sklepach nam się udzieliło.

W internecie jest mnóstwo fajnych akcji, gdzie można zrobić coś miłego i dobrego dla innych. Poszukajcie sobie jakiejś, jeśli chcecie.

Nam się spodobała ta: Marzycielska Poczta. Jest sporo dzieci, które czekają na listy. My uwielbiamy dostawać listy :), więc czemu nie wysłać kilku, jeśli można tym sprawić komuś radość. Akcja nie epatuje cierpieniem, chociaż dzieci są chore. Dobra sprawa. Kosztuje tyle, co kartka i znaczek, a sprawia ogromną radość.

Po prawej stosowny banerek. Zapraszamy!

Ps: Ten nasz obrazek można śmiało rozpowszechniać 😉

Rozwój

TW: Cóż, rozwój niejedno ma imię. Zakładam, że Kess może chodzić w tej sprawie o coś… innego, niż mnie.

Faktycznie, zdarzyło mi się coś, czego dawno nie doświadczyłem, czyli utrata poczucia czasu. Aż się łezka w oku kręci… Siedzę ci ja pewnego wieczoru, gram sobie kulturalnie i coby nie przesadzić, patrzę na zegar. Jedenasta, wszystko ok.  Gram sobie dalej spokojnie, jakieś misje pokończyłem i to trzy za jednym zamachem. Zerkam po raz kolejny, bo pewnie ze trzydzieści minut minęło i czas kończyć.

Trzecia w nocy. Co do…!? Przed chwilą była…

Czas również niejedno ma imię i wartość…

Pierożek w Skyrim

Kess: TW w malignie.

TW: Wcale nie w malignie. Naprawdę mam pierożek! 🙂 Teraz tylko czekam na technologię, która pozwoli mi go spróbować. Może zdążą, zanim głód mnie zmoże…

Moja przygoda w Skyrim trwa. Kess pewnie pluje sobie teraz w brodę, że mnie zachęciła do gry, ale… Mam około 35 poziomu i dość specyficzną postać. Elf wysokiego rodu, mag (destrukcji i przywracania, tak dla kontrastu), ale też i całkiem niezły szermierz, ‚nosiciel’ ciężkiego pancerza – i kowal! Na dodatek dość, ekhem, przekonujący. Na razie gram raczej postać dobrą (tj staram się nie zabijać, jeśli nie muszę), ale trochę się łamię. Mroczne Bractwo może być dość ciekawe. Taki Dexter – like bohater…