Mgliste kocio

Ładnie tu. I koty są…

K

K stwierdziła, że więcej pisać nie będzie, ale ja mogę. Zatem piszę.

Pozdrawiamy ze (znów) słonecznej miejscowości – co prawda już powoli wracamy, ale wciąż jest miło. Pan M zażywa kąpieli w naszej polskiej kałuży i grzebie się w piasku, my się jeszcze byczymy. Póki można.

W piątek komiksu nie było z powodu braku internetów (morze, słońce i inne takie nie miały w tym oczywiście żadnego udziału, słowo… eee, harcerza…). Za to dziś bonus – obrazek w kolorze. Jeśli się Wam spodoba, kto wie, może stworzymy z niego jakąś kolejną tapetę. Dajcie znać w komentarzach.

Na naszym fanpage ciągle trwa mini konkurs – gdzie właściwie jesteśmy (byliśmy?). Zagadka jest w tym momencie dość trywialna, ale dalej czekamy na odpowiedź. Nagrodą jest możliwość przelania własnego pomysłu w komiks TW (narysowany przez K).

Zapraszamy, zarówno do konkursu, jak i do polubienia nas na FB. To miłe i podnoszące na duchu. Nie zapominajmy też o Topliście – te głosy nie pójdą na marne (a trzeba je ciągle odnawiać).

Do usłyszenia!

TW

PS. A koty faktycznie są, ledwie dziś dwa przebiegły nam drogę. Wyglądały nawet podobnie do tego na rysunku.