Krótka rzecz o kołowrotku

Kołowrotek dla chomika, czy na przykład myszoskoczka, to bardzo ważna rzecz. Właściwie z perspektywy czasu (obserwowania Pelka) okazuje się, że ulubiona i wręcz niezbędna. Gryzoń, który w naturze pokonuje wiele kilometrów jednego dnia, w każdej, nawet największej klatce czy terrarium będzie się nudził i potrzebował ruchu. Najważniejsze jednak, aby ta genialna zabawka była odpowiednia do rozmiaru chomika, ponieważ zbyt mała średnica powoduje trwałe odkształcenie się kręgosłupa zwierzaka. Nie będzie mógł się powstrzymać, bo to sprawa instynktu. Jest gdzie, to biegnę 🙂

Odpowiednia średnica dla chomika dżungarskiego i roborowskiego to od 22cm średnicy, a dla większych syryjskich chomików odpowiednio większe. Chodzi o to, żeby gryzoń biegnąc był wyprostowany. Łatwo to sprawdzić, wpasowując w kołowrotek sztywny przedmiot o długości chomika. Polecam średnicę 28 cm.  Wydawało mi się na początku, że młody dżungarek nie uciągnie takiego kółka, ale nie doceniłam go. Śmiga całe noce 😛

Ważne przy kołowrotku jest też, aby nie miał szczebelków i innych elementów (takich, jak na rysunku powyżej), w które mała chomicza łapka mogłaby się wkręcić, ponieważ podczas biegu prędkość jest tak wielka, że łapek nawet nie widać (przynajmniej u Pelka). Łatwo wtedy o poważny uraz.

Nie sugerujcie się proszę, tym co jest dostępne w sklepach zoologicznych, tylko dobrem waszego gryzonia. Łatwo znaleźć odpowiedni kołowrotek choćby w sklepach internetowych, a na forach często można dołączyć się do zbiorczego zamówienia i nawet jakiś rabacik czasem się trafi.

🙂 Szalonych i bezpiecznych biegów waszym gryzoniom życzę 🙂

Ps.: Najnowszy numer Rodentii planowany jest na 14 czerwca 🙂 Będzie tam więcej (i kompetentniej) o kołowrotkach, a także o szynszylach i i innych ciekawych gryzoniach. Zapraszam.

Dodaj komentarz