Słonko świeci, wiosna, a my z katarem, zapaleniem oskrzeli…

Nie wiem, co nas tym razem atakuje, ale wygląda z pewnością tak. Mnoży się wrednie szybko i zamula świadomy osąd sytuacji. Z tego wszystkiego dopiero po fakcie zauważyłam, że TW stracił nogi na obrazku. Ech… jakoś wcześniej nie wyglądało to dla mnie dziwnie. Czyżby pomroczność jasna?

Jedna myśl nt. „Słonko świeci, wiosna, a my z katarem, zapaleniem oskrzeli…

Dodaj komentarz