Kakaowa rozpacz

Kakao przeważyło szalę. Od tego momentu można się już tylko ironicznie śmiać.

Wczoraj taksówkarz oszwabił mnie na kasę, a Pan M (jak ostatnio co miesiąc) przywitał weekend 40 stopniową gorączką. Uwielbiamy diagnozę: gorączka niewiadomego pochodzenia.

Co jest kurka?!

4 thoughts on “Kakaowa rozpacz

Dodaj komentarz